Wiemy dobrze, że zaraz będzie najdłuższy dzień w Roku, ale żeby o godzinie dwudziestej drugiej prowadzić palowanie – czyli ciężkie prace budowlane, to już nawet nie jest lekka przesada, tylko grube przegięcie. No chyba, że opłata miejscowa (nie należąca do najniższych w kraju) obejmuje właśnie takie atrakcje jak hałas, pył cementowy i nieznośne wibracje. Jeżeli jednak tego nie obejmuje opłata miejscowa, to urzędnicy powinni w zębach przynieść i oddać opłatę miejscową tym wszystkim, którzy przyjechali do Mrzeżyna i Rogowa w celach wypoczynkowych, a zostało im to w ordynarny sposób zabrane. Oczywiście można powiedzieć, że przecież cisza nocna obowiązuje od 22:00, ale czy naprawdę deweloperom i włodarzom gminy trzeba tłumaczyć, że nie dla takich atrakcji ludzie niekiedy przez cały rok z mozołem odkładają pieniądze na swój wymarzony wypoczynek, żeby właśnie uciec od tego, co zostało im niestety w naszej gminie zafundowane? Miejscowości turystyczne mają swoją specyfikę, kto tego nie rozumie, ten podcina gałąź, na której siedzi. Developer oczywiście sam się nie zreflektuje. Natomiast władze gminy winny mieć świadomość tego, za co są odpowiedzialne i powinny coś z tym niezwłocznie zrobić. Aby od turystów pobierać opłatę miejscową, nie wystarczy jedynie deklaracja turysty, muszą być jeszcze spełnione warunki, aby ta deklaracja turysty mogła być w ogóle zrealizowana., ale żeby o godzinie dwudziestej drugiej prowadzić palowanie – czyli ciężkie prace budowlane, to już nawet nie jest lekka przesada, tylko grube przegięcie. No chyba, że opłata miejscowa (nie należąca do najniższych w kraju) obejmuje właśnie takie atrakcje jak hałas, pył cementowy i nieznośne wibracje. Jeżeli jednak tego nie obejmuje opłata miejscowa, to urzędnicy powinni w zębach przynieść i oddać opłatę miejscową tym wszystkim, którzy przyjechali do Mrzeżyna i Rogowa w celach wypoczynkowych, a zostało im to w ordynarny sposób zabrane. Oczywiście można powiedzieć, że przecież cisza nocna obowiązuje od 22:00, ale czy naprawdę deweloperom i włodarzom gminy trzeba tłumaczyć, że nie dla takich atrakcji ludzie niekiedy przez cały rok z mozołem odkładają pieniądze na swój wymarzony wypoczynek, żeby właśnie uciec od tego, co zostało im niestety w naszej gminie zafundowane? Miejscowości turystyczne mają swoją specyfikę, kto tego nie rozumie, ten podcina gałąź, na której siedzi. Developer oczywiście sam się nie zreflektuje. Natomiast władze gminy winny mieć świadomość tego, za co są odpowiedzialne i powinny coś z tym niezwłocznie zrobić. Aby od turystów pobierać opłatę miejscową, nie wystarczy jedynie deklaracja turysty, muszą być jeszcze spełnione warunki, aby ta deklaracja turysty mogła być w ogóle zrealizowana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.